HFM

artykulylista3

 

Cammino H 3.1 Power Harmonizer

46 51 HIFI 03 2018 009
Kondycjonery, sieciówki oraz wszelkiej maści akcesoria zasilające, a nie przesyłające sygnał, są przez część melomanów traktowane po macoszemu. No bo niby po co wydawać pieniądze na coś, czego „nie słychać”?

W tej sytuacji harmonizer Cammino H 3.1 będzie miał trudne zadanie. Udowodnić zasadność wydania ponad 14000 złotych na niewielkie (choć trzeba przyznać, że urodziwe) pudełko nie będzie łatwo.

Purist Audio Design Power Extension- Wyróżnienie 2016

image-67

wyróżnienie

Purist Audio Design to producent kojarzony z wysokiej jakości okablowaniem do systemów hi-fi. Tymczasem Amerykanie oferują także listwę zasilającą.

 

Gigawatt PC-4 Evo

24-29 06 2013 01Gigawatt powstał w roku 2007. Koncentruje się na problematyce zasilania urządzeń służących do słuchania muzyki i AV. Firma jest bardzo mocno wyspecjalizowana – w orbicie jej zainteresowań znajduje się wyłącznie to, co przesyła, filtruje i rozprowadza prąd. Żadnych kabli sygnałowych, wzmacniaczy ani kolumn. Tylko sieciówki, listwy, gniazdka i kondycjonery.

Ano właśnie, kondycjonery. Obok listew stanowią trzon działalności Gigawatta i to one przyniosły polskiej marce lokalne i międzynarodowe uznanie.

ISOL-8 MiniSub Axis

image-324
Pewien gitarzysta starej daty powiedział, że kiedy gra się prawdziwego bluesa, to między gitarą a wzmacniaczem (lampowym, a jakże!) powinien znajdować się tylko kabel. Trafiła do mnie prostota tego wywodu, a ponieważ grę na gitarze porzuciłem dawno temu, identyczną regułę zacząłem stosować w odniesieniu do sprzętu hi-fi. Żadnych filtrów, korektorów ani ulepszaczy. Między gniazdkiem a wzmacniaczem ma być tylko dobry kabel i już.



Okazało się jednak, że czasem warto odejść od niewzruszonych zasad, zwłaszcza kiedy szwankuje nasze podstawowe audiofilskie paliwo, jakim jest prąd w gniazdku.

Furutech Pure Power 6

furutech002
Rynek akcesoriów zasilających nie przestaje mnie zadziwiać. Kiedyś o klasie kondycjonera decydowała jakość i wielkość transformatora separującego. Następnie kondycjonery zaczęły ustępować listwom z wymyślnymi filtrami. Ostatnio zauważam wzrost zainteresowania producentów listwami pozbawionymi jakichkolwiek elementów aktywnych. Urządzenia takie, ku uciesze klienta, powinny być coraz tańsze. Świat high-endu rządzi się jednak innymi prawami…

Mamy tu materiał nie tylko dla audiofila, ale także dla reportera. A wszystko przez jedną licytację na pewniaka, kiedy zamaskowany przeciwnik niespodziewanie sprawdził. Okazało się, że kartę miał mocniejszą, choć z talii znaczonej… Ale po kolei. W 2004 roku w kanadyjskim Cambridge (prowincja Ontario) została zarejestrowana firma PurePower. Jej założyciele, wśród których znajdował się także aktualny prezes, Damian Janzen, planowali produkcję kondycjonerów regenerujących prąd. Ten rodzaj akcesoriów zasilających nie jest zbyt rozpowszechniony w branży hi-fi. Oprócz PS Audio, najbardziej rozpoznawalnego gracza w tym segmencie, trudno wskazać innego producenta poważnie dążącego do zdominowania niszy. Kanadyjczycy mocarstwowych ambicji wprawdzie nie mieli, ale wyglądało na to, że ich autorski pomysł na technologię wypalił.

 

PurePower+ 1500

power003
PurePower to kanadyjska manufaktura po przejściach. Wąska specjalizacja, komercyjny sukces, kłopoty biznesowe, historia kryminalna, powstanie z popiołów – to wszystko w ciągu mniej niż jednej dekady działalności.

Mamy tu materiał nie tylko dla audiofila, ale także dla reportera. A wszystko przez jedną licytację na pewniaka, kiedy zamaskowany przeciwnik niespodziewanie sprawdził. Okazało się, że kartę miał mocniejszą, choć z talii znaczonej… Ale po kolei. W 2004 roku w kanadyjskim Cambridge (prowincja Ontario) została zarejestrowana firma PurePower. Jej założyciele, wśród których znajdował się także aktualny prezes, Damian Janzen, planowali produkcję kondycjonerów regenerujących prąd. Ten rodzaj akcesoriów zasilających nie jest zbyt rozpowszechniony w branży hi-fi. Oprócz PS Audio, najbardziej rozpoznawalnego gracza w tym segmencie, trudno wskazać innego producenta poważnie dążącego do zdominowania niszy. Kanadyjczycy mocarstwowych ambicji wprawdzie nie mieli, ale wyglądało na to, że ich autorski pomysł na technologię wypalił.