HFM

artykulylista3

 

Ironicznie cwałujące dźwięki

072 075 HIFI 04 2018 001Muzyka w filmie – ten temat często gości na łamach naszego miesięcznika. Przedstawialiśmy portrety kompozytorów muzyki filmowej, opowiadaliśmy o roli muzyki w przedwojennym kinie polskim i o operze na wielkim ekranie.

 

Kilkakrotnie pisaliśmy o muzyce, którą filmowcy nazywają „diegetyczną”, czyli stanowiącą część świata obecnego w kadrze. Chodzi o te sceny, w których pojawienie się muzyki ma swoje źródło w danej sytuacji – w działaniach bohaterów, w scenerii. Nie mówimy zatem o motywach muzycznych, ilustrujących „z zewnątrz” nastrój postaci lub mających wywołać w widzach na przykład wzruszenie czy niepokój. Nie mamy też na myśli filmowych wersji dzieł teatru muzycznego – choć w poniższym tekście zrobimy jeden uzasadniony wyjątek. Oto kolejna porcja scen muzycznych z filmów nie tylko o muzyce.

Gdy muzyką rządzi cyfra

068 071 HIFI 04 2018 001W dobie triumfu techniki cyfrowej maszyny coraz częściej i coraz skuteczniej zastępują człowieka w różnych dziedzinach.


Począwszy od banalnego przykładu kas samoobsługowych, aż po rozwiązania z pogranicza absurdu, takie jak chociażby japoński Hen Na Hotel, którego personel stanowi sztab robotów przyjmujących gości w recepcji, przenoszących bagaże i sprzątających. Ale czy algorytm jest w stanie zastąpić twórcę i zrobić karierę w świecie muzycznym?

Akordeon – z kawiarni do filharmonii

6671012018 001Długi związek akordeonu z muzyką rozrywkową spowodował, że słysząc hasło „akordeonista”, laik często ma przed oczyma ulicznego grajka albo muzyka z karczmy. I choć akordeon znakomicie się sprawdza w muzyce tanecznej czy kawiarnianej, trudno dziś o bardziej niefortunną łatkę dla tego instrumentu.

Przez bez mała dwa stulecia swego istnienia, akordeon wyzwolił się z roli instrumentu biesiadnego, stając się pełnoprawnym uczestnikiem koncertów. Współcześni kompozytorzy zachwycają się bogactwem jego brzmień, a wirtuozi udowadniają, że w niczym nie ustępuje fortepianowi czy skrzypcom.

 

Romantyczne okolice eleganckiej dyskoteki

7881042017 001
W drugiej połowie lat 70. XX wieku młode pokolenie było zmęczone podtatusiałymi gigantami rocka. Szukało czegoś nowego. Kontrapunktu do jazgoczących gitar, piętnastominutowych suit, stadionowych koncertów i tego, co stare, bluesowe, przepocone i otłuszczone.

Nieuniknione duety

6163012017 001Starożytne przysłowie głosi: „Tres faciunt collegium”, ale muzykowanie zaczyna się od duetu – duetu kompozytora i wykonawcy, instrumentalisty i jego instrumentu. Nawet śpiewak występujący solo a cappella tworzy duet z instrumentem – własnym głosem.

Muzyczny bóg uwielbia duety instrumentalne, wokalne, wokalno- instrumentalne, a współpraca w „układzie dwuelementowym” może mieć rozmaitą postać, czas trwania i aurę emocjonalną.

Skarby naszego nieba

8487122016 001
Czasem naprawdę cudze chwalimy, a swego nie znamy. Nierzadko dlatego, że swoje poznać trudno. W Polsce wielu projektów się nie kończy, o pomysłach się zapomina, zaś arcydzieła wkłada między pretensje. A przecież mamy wspaniałą kulturę, język i muzykę. Wystarczy się rozejrzeć i trochę poszukać.


Poniżej przedstawiam trzy zjawiska fonograficzne – dla jednych oczywiste, przez innych ignorowane. Ale na pewno takie, o których zapominać się nie powinno.